Społeczność
blog.ekologia.pl   Publicyści   Olga Bakanowska   Czy cieplej może oznaczać chłodniej?

Czy cieplej może oznaczać chłodniej?

W ostatnim tygodniu stycznia nad Europę napłynął rozległy syberyjski wyż, który na wiele dni sparaliżował kontynent dwudziestostopniowymi mrozami. Chciałoby się zapytać, gdzie w takim razie to globalne ocieplenie? Bardzo możliwe, że tak sroga zima to jeden ze skutków ocieplenia właśnie.

Jeszcze na początku stycznia wydawało się, że zima będzie łagodna, ale w końcu nagle zademonstrowała swoje prawdziwe, groźne oblicze. W ciągu jednego tygodnia w całej Europie zamarzło ponad 100 osób, z czego 43 na Ukrainie. Pożary z domowych instalacji grzewczych, awarie wodociągów, brak prądu i odwołane lekcje to tylko niektóre skutki ostrego ataku zimy.
W Serbii spadło nawet pięć metrów białego puchu, ewakuowano mieszkańców wielu wiosek. W Bułgarii na granicy z Rumunią Dunaj zamarzł na długości 350 kilometrów. Lód częściowo pokrył także Morze Czarne. W Rosji termometry zanotowały -50 st. C. W Moskwie od kilku tygodni utrzymuje się temperatura powietrza niższa o 6-8 st. C od średniej dla tej pory roku.
Mroźny front dotarł nawet do Portugalii. Pod koniec stycznia odnotowano -8 st. C, co jest najniższą temperaturą w ciągu ostatnich dwóch dekad w tym kraju. Portugalia jest zupełnie nieprzygotowana do takiej zimy – większość domów nie posiada centralnego ogrzewania, a w całym kraju jest zaledwie kilkanaście pługów śnieżnych.
Nie lepiej sytuacja wyglądała w Polsce. Cały tydzień w ciągu dnia panowały dwudziestostopniowe mrozy, które w nocy niekiedy przekraczały -30 st. C. Od 27 stycznia zmarło z wychłodzenia ponad 20 osób.
Czy fale mrozów, jak te na przełomie ostatnich dwóch lat będą pojawiać się częściej, jeśli klimat będzie się nada ocieplać? Grupa naukowców z Atmospheric & Environmental Research i University of Massachusetts w USA uważa, że tak.
Amerykańscy naukowcy przeprowadzili niedawno badania, które dowodzą zbieżności letnich i jesiennych trendów ocieplenia powodujących wzrost wilgoci w wyższych szerokościach geograficznych ze wzrostem grubości pokrywy śnieżnej w Eurazji, która dynamicznie pobudza ochłodzenie zimą na dużą skalę.
Według obserwacji meteorologicznych od dwóch dekad latem i wczesną wiosną nad Arktyką następuje silne ocieplenie atmosfery, co znacznie zwiększa tempo topnienia pokrywy lodowej. W wyniku tego procesu do atmosfery przedostaje się więcej pary wodnej, co powoduje wzrost opadów w północnej Europie, które jesienią przybierają formę śniegu.
Zwiększona pokrywa śnieżna przyczynia się do spadku jesiennych temperatur w Eurazji, a te z kolei wpływają na wzmocnienie obszaru wysokiego ciśnienia formującego się nad Syberią. Za ostatnie chłody i śnieżyce odpowiada właśnie taki potężny wyż znad Rosji o nazwie Cooper, który przyniósł nad Europę mroźne kontynentalne powietrze. W konsekwencji cyrkulacja arktyczna zostaje odwrócona – zamiast ciepłego powietrza płynącego z południa ku biegunowi, zimne polarne powietrze przepływa w kierunku przeciwnym.
Naukowcy podkreślają, że postępujący proces ocieplenia klimatu dojdzie w końcu do momentu, kiedy jesienne opady śniegu w Europie zamienią się w deszcz, a wtedy efekt chłodzący zimy zniknie. Według badaczy niezwykle ważne jest uwzględnianie czynnika zmienności pokrywy śnieżnej w modelowaniu klimatycznym, gdyż jest on istotny dla poprawy prognoz klimatycznych, zarówno sezonowych, jak i długookresowych.
Pełny artykuł dostępny jest n stronie: www.chronmyklimat.pl
Ten wpis czytano 295 razy.
Ja tam nie wierzę w żadne globalne ocieplenie. Nie jestem klimatologiem, ale wg mnie to zwykły interglacjał pomiędzy zlodowaceniami.
Gość hubert - Środa, 22 Luty 2012 15:02
Także się zastanawiam. Klimat Ziemi się zmienia nieustannie. Rzeczywiście w przeszłości zmiany klimatu nie były powodowane przez spaliny, ale... Od, powiedzmy, tego półtora wieku te zmiany zachodzą szybciej, gwałtowniej. Wszystko ma swoją przyczynę, to więc też musi. Naukowcy przyglądali się Słońcu, okazuje się, że niekoniecznie wszystko można zwalić na jego aktywność, nie wszystkie wahania na wykresach jego aktywności i odnotowywanej globalnej temperatury się pokrywają.

Korelację taką natomiast zauważono w tym czasie pomiędzy temperaturą a ilością CO2 (i innych gazów) w atmosferze - a za to już odpowiedzialny jest człowiek.

Zresztą na mój prosty rozum: nawet jeśli te wszystkie wnioski odrzucimy i nie z tego powodu mamy redukować spaliny, to po prostu - dla czystszego powietrza i zdrowia?
Gość Jola - Poniedziałek, 20 Luty 2012 15:39
Ja, prosty w sumie czlowiek zastanawiam się, czy w skali kosmosu w jakim znajduje się ziemia, możemy mówić o wpływie czlowieka na zmianę klimatu. Przecierz nie człowiek i nie jego spaliny doprowadziły do zmiany klimatu w przeszłości. Czy zatem nie jest nadużyciem , twierdzenie, że teraz to już człowiek? To że coś się zmienia i pogoda jest niestabilna widać i czuć. Ale nie do konca wierzę, że wpływ na to ma człowiek. Czlowiek ma wpływ na to że jest coraz większe zapylenie, brakuje tlenu, szczególnie w miastach. Ale czy na zmiany klimatyczne ? Była Pani bliska, aby mnie przekonać, ale im więcej Pani o tym pisze tym bardziej staje się sceptyczny. Pozdrawiam serdecznie!
Jan - Sobota, 18 Luty 2012 23:31
A jednak komentarz nie zniknął uff :))
te badania, tak jak wiele innych, bazują w głównej mierze na domysłach.
potrzeba jeszcze wiele czasu i analiz, aby je potwierdzić ostatecznie. dmuchać dosłownie może nie, szkoda energii ;) ale można zauważyć, że ta zima, chociaż w sumie krótka, była bardzo intensywna. w wielu miejscach padły rekordy zimna i opadów śniegu. oby to było naturalnym trendem.
Olga Bakanowska - Sobota, 18 Luty 2012 00:36
Zaraz, zaraz, to już nic z tego nie rozumiem. Czyli jeżeli teraz, na odwrót cofną się tendencje to będzie znaczyło, że postępuje ocieplenie? Rozumiem teraz dlaczego dawni zwolennicy ocieplenia mówią teraz o zmianach klimatu. Lepiej dmuchać na zimne (dosłownie), prawda? Obawiam się jednak, że tego już nikt nie kupi...
Tak na marginesie: w latach 70-tych tzw. naukowcy zarzekali się, ze idzie era lodowcowa, może więc bezpieczniej wrócić do tej tak szybko zapomnianej teorii.
Polecam http://www.skepticalscience.com/ice-age-predictions-in-1970s.htm
andrzej-lachowski - Piątek, 17 Luty 2012 23:46
Odsłon: 8116
Olga Bakanowska
Obecnie członek redakcji portalu www.chronmyklimat.pl. Hobbystycznie pływa i szaleje na rowerze. Absolwentka ochrony środowiska na Uniwersytecie Warszawskim
<< Luty 2012 >>
PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
2829     
zobacz wszystkie wpisy »